doradca czy wróż

Wpisy

  • poniedziałek, 08 grudnia 2014
    • do włoch

      Mnie kilka dni temu pewien Wloch powiedzial - jestes pierwsza powazna Polka jaka znam. Powod - ze dwa lata robi podchody, ale jest zonaty. I zawsze mu powtarzam, ze nie zrobie zadnego swinstwa jego zonie ani zadnej innej, moze mnie nawet nie pozdrawiac jak mnie zobaczy. A co do Wloszek - to tez sa niezle numery, ale to naprwde niezle. Polki wcale nie sa te najgorsze. Mieszkam na obczyznie wiele lat i wiem co mowie. A poza tym juz minal ten okres zachlysniecia sie zachodem. Generalnie to Wlosi juz zostali za nami pod wzgledem jakosci zycia. We Włoszech byłem przez 7 miesięcy na początku lat 90-tych.Poznałem ten kraj z innej strony niż turyści.Dużo prawdy jest w tym artykule.Mieszkałem w Rzymie i w okolicach...moja zona po 21 latach bycia razem zostala w niemczech stwierdzajac ze zmarnowalem jej zycie.zaczelo sie od tego ze pojechala do niemiec jako opiekunka do babci i tak sie zaczeło ,nawet kiedys bylem jej zawieść samochod to poznałem kolezanki bieliznę nie powiem atrakcyjne wszystkie po40 ,wygladaly nie jak opiekunki tylko jak by byly na wczasach ,oczywiscie kazda przez los pokrzywdzona maz pijak, lal , szarpal nic nie wart i takie tam.moja kobieta okazala sie tez nie zła modelka dyskoteki, kiedys zapomniala wziac niemiecka komórke no i odczytałem sms od roznych gosci ale jakie tresci to mi galy wyszly na wierzch , kazda sie puszcza tylko nie ze swoim.bo zmeczona.pzdrawiam tych co zony wyjezdzaja (Torvajanica,Tor San Lorenzo, Ostia, Ardea). Przeżyłem wiele ale jedno wam powiem...włosi to tępaki i prostaki.Za nic nie mam szacunku dla nich. W tamtym czasie bywałem w innych krajach (Szwecja, Norwegia, Niemcy, Dania,Turcja ,Węgry, Bułgaria, Czechosłowacja, Jugosławia) i nigdzie nie widziałem takich bezmózgowców.Przez 7 miesięcy spotkałem... 1...jednego... normalnego włocha (był z Sycylii). Co do polek to prawda. Naiwne do granic możliwości....i tylko te plecaki , które po nich zostawały...setki plecaków....

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 grudnia 2014 20:52
  • niedziela, 02 marca 2014
    • naczynie

      Jeśli chodzi o naczynie zbiorcze, to jest (takie czerwone - widoczne na trzecim zdjęciu w dolnym prawym rogu). Tzn. według mojej małej wiedzy to zbiornik wyrównawczy - to jest to samo? 
      Pompa jest w zainstalowana wewnątrz obudowy pieca. Mam jeszcze dwa takie kolektory (5 obwodów) do grzejników. Z grzejnikami nie ma żadnych problemów. Jedynie podłogówka ich przysparza. Rozumiem, że to coś na druciku (kapilara?) co jest na kolektorze powrotu powinienem zamocować na kolektorze zasilającym, czyli górnym? 
      Rzeczywiście zasilanie nie łączy się z powrotem żadnym zaworem różnicowym. Nigdy nie jest tak i nie było, żeby wszystkie nitki podłogówki grzały. 
      Nie wiem co zrobić z tym ogrzewaniem. Na razie już piec działa kilka godzin bez przerwy. Domyślam się, że sytuacja może być groźna dla tych różnych elementów - pompa jakoś głośniej działa. Wszędzie piszą (w necie) że mała pętla podłogówki może być wpięta bez pompy (zazwyczaj w powrót jakiegoś grzejnika z ogranicznikiem temperatury powrotu). 
      Stąd pewnie u Ciebie ten czujnik na powrocie (komuś się w głowie powywracało). 
      U Ciebie naliczyłem osiem pętli - to nigdy nie będzie "chodzić" prawidłowo. 
      Jedyną radą jest przerobienie tego układu , na układ z mieszaczem (obojętnie jakim) i pompą (tylko do podłogówki). 
      Tylko mała uwaga - zanim zrobisz (sam) zapytaj , bo potem znowu będzie zdziwienie że to nie działa. 
      Jeżeli to będzie robił "fachowiec" to go sprawdź. (najlepiej u znajomych , jeżeli będą wątpliwości co do jego kwalifikacji to mu podziękuj). 
      Bo z tego co widać , to coraz więcej "oszołomów" udaje że się zna.
      Dopiero w tym roku tak duże problemy mam z ogrzewaniem. Wcześniej działało bezawaryjnie przez ok 5 lat usługi hydrauliczne Warszawa. Bezawaryjnie nie biorąc pod uwagę, że zawsze był jakiś obwód który nie grzał.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      niedziela, 02 marca 2014 20:20
  • środa, 30 października 2013
    • powracajacy poseł

      Wracał sobie poseł do domu , uczciwa chłopina , a ktoś mu po rękach deptał , dodatkowo na jego nieszczęście napadło na niego sześciu policjantów , panie Wipler nie wiem co pan piłeś ale musi być mocne. Jak dowiedziałęś się o ciąży żony to powinieneś z nią spędzic wieczór a nie włóczyć się po klubach i drinkować aż film ci się urwał , wydawało ci się że jesteś taki fajny i wszechmocny otoczenie jednak odebrało to inaczej i skonczyło sie tym że masz ryj obity. Nawaliles się chlopie w drobna kaszke i spadochron ci się nie otworzyl, a ty tu zaraz ze jastrzebie cie braly. Powiedz lepiej ze jesteś melomanem i lubisz posluchac plyt (chodniokowych), albo ze pokazywales jak działa odkurzacz. Grandzic tez trzeba umiec. Pobili posła w Polsce . W stanach USA to oprócz pobicia to jeszcze by siedział w takim pierdelku i wyszedłby za wysoką opłatą . W Rosji dostalby po łbie i 2 do 5 lat Łagru na białych niedźwiedziach . Na Filipinach dodatkowo podrzuciliby mu narkotyki i dostalby dożywocie no i jeszze zgwałcenie w specjalnym pierdelku . Tak , że panie pośle nic się panu nie stało . Normalne otarcia naskórka. Zamiast opiekować się żoną w ciąży poseł poszedł na rajzy. Właściwie nie wiadomo czy z nadużycia nie poleżał sobie w rynsztoczku. Co to znaczy, że poszedł rozładować sytuację? Poseł nie jest od arbitrażu bijatyk ulicznych - od tego jest policja i straż miejska. Wstyd mi, że ta osoba to były POSEŁ. Kto go wybierał? Mam tylko nadzieję, że swoim dzieciom wpaje inne wartosci. Teraz widać od kogo nasze społeczeństwo bierze przykład. Skoro polityk który powinien być wzorem w ten sposób interpretuje słowo demokracja to nie dziwie się, ze młodzież wyzywa, bije i znęca sie nad nauczycielami. Wstyd, że mamy takich posłów wyrzucić go z sejmu dziada bo przynosi narodowi Polskiemu hańbę. Bierze duże diety i się rozbija a Polscy budujący Polskę mają emerytury głodowe. Gdzie jest rząd by to wszystko uporządkować by w sejmie , weterynarz Żoliborz senaci i całym rządzie zapanował ład i porządek precz z cwaniakami i obibokami. Napadł na posła jakiś krawężnik? nieważne jak to dokładnie było, poseł jest skończony jako polityk, bo 1,4 promila alkoholu, knajpy i wypisywanie bzdur w necie na kacu, to zaufania do tego człowieka nie budują. Wracaj Wipler do żony - zamilcz i honorowo odpracuj swoją głupotę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      środa, 30 października 2013 21:16
  • poniedziałek, 05 sierpnia 2013
    • ocena

      Pamiętam jak w PRL chwalono porywaczy samolotów, dzielnych bojowników. Aż do czasu kiedy zaczęto porywać samoloty z obozu naszych bratnich krajów. Wtedy okazało się, że porywacze to są wstrętni terroryści. A wystarczy po prostu oceniać każdy akt terroru jako nieusprawiedliwiony.Do natychmiastowego zakończenia konfliktu wezwał Ojciec Święty  – Ziemia Święta, która w dniach Bożego Narodzenia znajduje się w centrum myśli i uczuć wiernych z każdego zakątka świata, została ponownie wstrząśnięta przez wybuch niesłychanej przemocy – powiedział podczas spotkania z wiernymi na modlitwie „Anioł Pański”. – Błagam o zakończenie tej przemocy, którą należy potępić w każdym jej przejawie, i o przywrócenie rozejmu w Strefie Gazy – wzywał Papież.W ostatnim czasie ogladalam na dostepnym w Ameryce kanale AlJazeera kilkuodcinkowy document zatytulowany „Al-Nakba” o ty jak powstawal Izrael od koncowych lat XIX wieku do czasow wspolczesnych. Przerazajace. Chwilami nie moglam ogladac jak bezsilni bylo prawowici mieszkancy tej ziemi- Palestynczycy i jak nigdy i nigdzie nie znalezli zrozumienia w UK pod protektoratem ktorej byly te ziemie i innych krajach zachodnich. Dokumenty filmowe pokazuja elite intelektualna i polityczna tego narodu. Nie wszyscy byli analfabetami I pastuchami!!. Podstepnie , za pomoca pieniedzy Rothilda i innych krok za krokiem osiagano cel. Na jak zdob ytych ziemiach powstawaly kibuce, co stalo sie ze zrabowanymi dobrami kulturalnymi, zwlaszcza bezcennymi ksiazkami? Nie tylko po 47 roku gineli ludzie. Wreszcie dowiedzialam sie skad ta milosc USA _ Izrael. To w poczatkach lat 40-tych na jakims zjezdzie syjonistow postanowiono zmienic protektora. I tak sie stalo.
      Zareczam, ze w dziesiejszych czasach ONZ nie podjaloby takiej decyzji bez konsultac ji z Palestynczykami, a panstwo jesli by powstalo to w zupelnie innym ksztalcie.
      Zapewne mozna ten kilkuodcinkowy film dokumentalny obejrzec na Youtub

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 sierpnia 2013 19:53
  • niedziela, 07 lipca 2013
    • ludu gdzie jesteś

      Czym innym jest poszerzanie sfery wolnego przepływu kapitału, swobodnej wymiany handlowej, swobodnego inwestowania i podróżowania, wybierania miejsca do życia i miejsca pracy, a czym innym doktrynalne, ideologiczne zapędy unifikacyjne wbrew zdrowemu rozsądkowi, bez wzgledu na głębokie wciąż różnice i bagaż lokalnych tradycji. Najgłośniejsze krzyki ‘więcej integracji’ słychać nie ze strony tych, którzy osiągnęli najwiecej korzyści ekonomicznych w wyniku dotychczasowego przebiegu integracji europ., ale ze strony tych, którzy gotowi kazdej brzytwy się złapać, włączając tę federacyjną, i hołdy w Berlinie wiernopoddańcze skladać, byle nie pójść na dno… A dno coraz bliżej…mieszasz strukturę społeczną (hierarchię społeczną, opartą na przynależności stanowej) I RP ze strukturą etniczną, a to nie uchodzi w rozważaniach historycznych. Mowa była o końcu XVIII. W tym czasie, takie pojęcia jak ‘polskość’, ‘naród’ i ‘państwo’ wypełnione były b. konkretną treścią. Zajrzyj przy najbliższej okazji do preambuły Konstytucji 3 Maja z 1791, by przekonać się, że kompletnie rozmijasz się z prawdą historyczną. Tam mowa jest o stanach skonfederowanych, ale król Stanisław August reprezentuje naród polski i w jego imieniu Konstytucję przyjmuje.
      Wiesiek59 wypisuje bzdury całymi seriami. Ta ostatnia, jakoby etniczni Polacy wyznania katolickiego jest jedną z nich. Historycy są zgodni co do tego, że etnicznie polska ludność stanowiła ok. 2/2 składu etnicznego Korony. Dominowało w tym składzie wyznanie katolickie, co oczywiste.Lud rolniczy, z pod którego ręki płynie najobfitsze bogactw krajowych źródło, który najliczniejszą stanowi ludność, a zatem najdzielniejszą kraju siłę, tak przez sprawiedliwość, ludzkość i obowiązki chrześcijańskie, jako i przez własny nasz interes dobrze zrozumiany, pod opiekę prawa i rządu krajowego przyjmujemy, stanowiąc: iż odtąd jakiebykolwiek swobody, nadania, lub umowy dziedzice z włościanami dóbr swoich autentycznie ułożyli, czyli by te swobody, nadania i umowy były z gromadami, czyli też z każdym osobno wsi mieszkańcem zrobione, będą stanowić wspólny i wzajemny obowiązek, podług rzetelnego znaczenia warunków i opisu zawartego w takowych nadaniach i umowach, pod opiekę rządu krajowego podpadający. Układy takowe i wynikające z nich obowiązki, przez jednego właściciela gruntu dobrowolnie przyjęte, nie tylko jego samego, ale i następców jego, lub prawa nabywców tak wiążąc będą, iż ich nigdy samowolnie odmieniać nie będą mocni. Nawzajem włościanie jakiejkolwiek bądź majętności od dobrowolnych umów, przyjętych nadań i z nimi złączonych powinności usuwać się inaczej nie będą mogli, tylko w takim sposobie i z takimi warunkami, jak w opisach tychże umów postanowione mieli, które czy na wieczność, czyli do czasu przyjęte ściśle ich obowiązywać będą. Zawarowawszy tym sposobem dziedziców przy wszelkich pożytkach od włościan im należących, a chcąc jak najskuteczniej zachęcić pomnożenie ludności krajowej, ogłaszamy wolność zupełną dla wszystkich ludzi tak nowo przybywających, jako i tych, którzy by, pierwej z kraju oddaliwszy się, teraz do Ojczyzny powrócić chcieli, tak dalece, iż każdy człowiek do państw Rzeczypospolitej nowo z którejkolwiek strony przybyły lub powracający, jak tylko stanie nogą na ziemi polskiej, wolnym jest zupełnie użyć przemysłu swego jak i gdzie chce, wolny jest czynić umowy na osiadłość, robociznę lub czynsze, jak i dopóki się umówi, wolny jest osiadać w mieście lub na wsiach, wolny jest mieszkać w Polszcze, lub do kraju, do którego zechce, powrócić, uczyniwszy zadość obowiązkom, które dobrowolnie na siebie przyjął.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      niedziela, 07 lipca 2013 11:29
  • piątek, 29 marca 2013
    • pracownicy

      1. Racja, ze pracownika obchodzi tylko płaca netto,a pracodawcę obchodzi tylko praca brutto (plus inne koszty). To wynik fundamentalnego w kapitalizmie antagonizmu na linii praca – kapital.
      2. Oczywista prawda jest to, ze jesli przedsiębiorcy nie jest stać na zapłacenie normalnej pensji to znaczy, że ma on(a)słabe przedsiębiorstwo, a wiec powinien się zwijać i ustąpić miejsca lepszym. A ci lepsi, to moga byc przeciez przedsiebiorcy z sektora panstwowego. Ponad 20 lat nieudanej transformacji w Polsce dowodzi, ze prywtany sektor nie jest w stanie stworzyc wystarczajacej ilosci miejsc pracy, a wiec te brakujace miejsca pracy musi stworzyc panstwo.„I co wazniejsze, kapital sobie nie poradzi z bezrobociem, gdyz nie tylko, ze zmniejsza ono zyski, to takze doprowadzic musi ono do likwidacji kapitalizmu z powodu rosnacego niezadowolenia spolecznego i niemalz ejuz dzis permanentnego kryzysu nadprodukcji.”
      Zastanowmy sie czy kryzys nadprodukcji jest czyms zlym? Za duzo mieszkan chyba nie jest czyms zlym? Ciagle w Polsce metraz mieszkania statystycznej rodziny jest daleki od krajow z dobrobytem. Dalej ilosc autostrad daleka jest od krajow z dobrobytem. W tych dwoch przypadkach w Polsce nie ma nadprodukcji. Jest rynek zbytu na te dobra, ale z jakiejs przyczyny nie mozna go zaspokoic, dlaczego? Oczywiscie z powyzszymi sprawami wiaze sie rowniez produkcja materialow budowlanych, bo i mieszkania i autostrady wymagaja produkcji materialow. Winy nie ponosi w tym wypadku nadprodukcja. Wine ponosi zly system podatkowy i ogolna nieudolnosc panstwa. Urzednicy przejadaja budzet, a studenci ksztalcacy sie w humanistycznych naukach przejadaja go razem z profesorami. Wystarczyloby te dwa zagadnienia rozwiazac i juz jest spora oszczednosc ktora mozna przeznaczyc na cele ktore wymienilem. Zapasc Polski jest efektem ponad 20 lat demontazu kraju. Poczawszy od uwlaszczenia i likwidacji uspolecznionego przemyslu, skonczywszy na rozwoju na skale nieznana na swiecie ksztalceniu
      kardr nikomu niepotrzebnych nauczycieli w kierunkach humanistycznych, i tworzeniu dla nich miejsc pracy w powiatowych uniwersytetach. To musialo zaowocowac zapascia. Teraz dyskutowac trzeba nad tym jak z tego wyjsc oceniajac sytuacje realistycznie. Moim zdaniem trzeba zaczac od wybrania rzadu ktory bedzie rozumial te sytuacje. Obecny jej nie rozumie, albo nie interesuje go zupelnie to rozumienie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      piątek, 29 marca 2013 20:42
    • praca

      1. Zgoda,ze to wlasnie VAT jest najwiekszym wrogiem polskiego przedsiebiorcy, gdyz to jest podatek, który zniecheca do konsumpcji, a wiec zmniejszajac popyt, zmniejsza takze i zyski oraz niejako przy okazji zwieksza bezrobocie, a tym samym jeszcze bardziej zmniejsza popyt i zyski.
      2. Zgadzam se tez, ze panowie Kasprowicz i Kazimierczak nie maja pomyslow na biznes poza tym, aby jeszcze bardziej zwiekszyc wyzysk pracownikow i ze nie maja oni realistycznej wizji rozwoju polskiej gospodarki ani tez zdolnosci przywodczych.
      3. To, ze nie wszedzie w USA jest dzis przestrzegane dzis prawo pracy to jest tylko jeszcze jeden dowod na to, ze to panstwo znajduje sie dzis w stanie upadku., a zarobki w wysokosci nieco tylko dolara za godzine pracy dowodza, ze rzeczywista stopa bezrobocia w USA dawno temu przekroczyla 20%. Zgoda, ze mamy w tym zakresie fundamentalnie rozbieżne podejścia i że przy nich raczej pozostaniemy,ale pamietajmy, ze antagonizm kapitał vs praca jest fundamentem kapitalizmu rynkowego oraz że jest on grabarzem owego systemu opartego na wyzysku.
      2. Nadprodukcja i bezrobocie to sa dwie strony tej samej sprawy. Z nadprodukcją mamy do czynienia w kapitalizmie z powodu pogoni za zyskiem. Koszt pracy jest problemem tylko w najbardziej rozwinietych krajach, a nie w Polsce, gdzie jest on tak smiesznie niski, ze nie ma praktycznie zadnego wplywu na koszta produkcji, a wiec tez i na zyski.
      3. Przedsiębiorcy z reguly nie pracują. Wyjatkiem sa glownie ci, ktorzy prowadza jednoosobowe firmy, ale one nie sa z reguly rentowne i istnieja tylko dla tego, ze ich ‘wlasciciele’ nie maja szansy na znalezienie pracy w duzej, rentownej firmie. I ja nie myle przedsiębiorców z rentierami. Rentier to jest idealny kapitalista, a przedsiebiorca to jest ktos, kto wykonuje pewne funkcje w swej wlasnej firmie, ale jego glownym dochodem nie jest jego wlasna praca, a zysk, ktory ciagnie on z cudzej pracy. Gdyby pracownicy, ktorych on zatrudnia, nie przynosliliby zysku, to by on ich przeciez nie zatrudnial. A cale to gadanie o kosztach pracy sprowadza sie tylko do tego, ze przedsiebiorcy sa zbyt chciwi, ale przez te swoja chciwosc antagonizuja przeciwko sobie olbrzymia wiekszosc ludnosci, a tym samym podcinaja galaz, na ktorej sami siedza.
      4. W USA nikt, kto jest tam legalnie (a nawet i nielegalnie), nie jest wylaczony z obowiazujacego tam prawa pracy. Tyle, ze wiekszosc nielegalnych imigrantow i wielu legalnych, nie ma o tym pojecia…
      5. Kryzys kapitalizmu jest dzis widoczny tzw. golym okiem. Politycy nie maja na niego sposobu, gdyz ten kryzys wynika z fundamentalnych praw rzadzacych kapitalizmem, ktore powoduja, ze najlepiej sie w nim zyje z cudzej, a nie swojej wlasnej pracy. I kim jest ten Lech Keller?
      6. Płaca minimalna jest konieczna, gdyz bez niej kapitalizm by sie zawalil, jako iz w sytuacji olbrzymiego i wciaz rosnacego bezrobocia, srednia placa w Polsce spadla by do poziomu ponizej 1000 zl na miesiac, co zniszczylo by popyt, a wiec doprowadziloby gospodarke do zastoju. Pracownicy nie mieli by takze sily aby pracowac. Prawdziwy przedsiebiorca rozumie, ze musi placic tyle swemu pracownikowi, aby mogl on utrzymac siebie i swoje dzieci (reprodukcja sily roboczej). Ale gdzie sa dzis prawdziwi polscy przedsiebiorcy? Zostali tylko Kasprowicze i Kazmierczaki, z horyzontem czasowym nie przekraczajacym tygodnia. 
      7. Union jobs były tym, co zbudowalo potege Ameryki. A ze dzis sa one glownie historia, to tez i potega Ameryki przchodzi do historii.
      8. Relatywnie wysokie płace realne w krajach ‘komunistycznych’ to jest fakt historyczny. Plagi glodu byly zas wszedzie wywolane wojnami i okupacja. W PRLu glodu nie bylo.
      9. Opcji unikania prawa, w tym parwa pracy jest coraz mniej. Cypr to jest zas bankrut, ktory od lat zyl na kredyt i teraz ponosi skutki swej naiwnosci i glupoty. Klopoty Cypru wynikly zas m. in z tego powodu, ze tamtejsi przedsiebiorcy zaczeli masowo zatrudniac imigrantow, za ulamek tego, co placiciliby Cypryjczykom.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      piątek, 29 marca 2013 20:41
  • niedziela, 25 listopada 2012
    • ustawienie

      Próby i testy: 
      - wrzesień, temp 18-20 st. na zewnątrz, zawór zakręcony (ponad 24h), grzejnik i rurka dolotowa zimne, uchylony balkon - w efekcie podzielnik rozpędza się do 1 podz. na 2 godziny 
      Bez sensu, co on liczy? Zawiało go od dołu i dostał swoje 4,5K różnicy, ech. 
      - pora policzyć, wynikiem jest ok 88 groszy na podziałkę na tym grzejniku - mniejsze grzejniki mają mniejszy koszt na podziałkę 
      - warunki jak poprzednio, lekka separacja cieplna podzielnika od warunków zewnętrznych, wynik wietrzenia 1 podz. na ok 6-8 godzin. 
      - oziębienie pomieszczenia do zakresu 20-21, zamknięte okna, walka o utrzymanie temperatury bo pokrętło lekko w lewo i kalafior jest gorący, w prawo zimny - wynik obiecujący 1 podz. na dzień/kilka dni. Walka z pokrętłem przyniosła ciekawą zmianę. Zmniejszenie przepływu pierścieniem na zaworze z 5 na 1 dało szansę na sensowną regulację pokrętłem, ruchy są wyraźne a zmiany w rurkach nie powodują nagłego grzania. 
      - próba maksymalnego grzania, zdjęty termostat i otwarty zawór, po 5 godzinach mam ok 24 st., podzielnik zasuwa 1 podz. poniżej 20 minut. Po przeliczeniu wysokiego komfortu wychodzi prawie 50 złotych na dobę, to prawie 6000 W grzejnika na prąd, a z przeliczenia żeberek mam około 2500 W. 
      - bez dotykania gałki mam zakres 19,9 do 21,9 st (mogłoby być lepiej) 

      Usprawnienia: 
      - zabudowa grzejnika szczelnymi panelami (rozbieralne na lato) 
      - panel 4 wentylatorów 12 cm od strony ciepłej (koszt prądu ok. 100 złotych na sezon) 
      - wylot powietrza przy balkonie przekierowany skośną ścianką panela na środek pomieszczenia 

      Wnioski: 
      - wymuszenie obiegu powietrza zwiększyło komfort, problem zimnych nóg został usunięty, akceptowalna jest niższa temp. pomieszczenia, temp. mierzona obowiązuje w całej objętości a nie w okolicach termometru 
      - grzejnik "wygląda" na ledwo ciepły, ostatnie żeberka "jakby" nie grzały 
      - osiągana temp. 22,0 st. przy akceptowalnych zmianach na podzielniku 
      - problem ze zmianami w rurkach c.o., zmiany ciśnienia i temperatury powodują konieczność doglądania gałeczki ok. 4x dziennie 
      - przewidywana zmiana w kosztach to prawie dwukrotność niedopłaty (bez poniesionych nakładów zabudowy i prądu) 

      Co dalej: 
      - instalacja gałki sterowanej elektrycznie, gałeczka ma podobno wosk podgrzewany grzałką mocy 2 W i w ten sposób otwiera zawór 
      - sterowanie precyzyjnym termostatem 0,1 st z czujnikiem umieszczonym przy podzielniku (klejenie do żeberka), pierwsza opcja to termostat akwarystyczny druga to programowalny na dwie temperatury dzień/noc (nie wiem jaki model dopasować) 

      Ostatecznie uwzględniając budynek jako całość a nie odrębne lokale (grzejemy się nawzajem), po zainstalowaniu usprawnień j.w. w każdym lokalu dojdziemy do modelu rozliczania ryczałtem z metra. 
      To smutny wniosek licząc koszty podzielnika i moich wydatków, całe dzielenie ciepła urządzeniami jest zbędnym wydatkiem. 
      Nie widzę sensu także dla miernika pobranego ciepła bez uwzględniania temperatur u sąsiadów - jeśli grzejemy do podobnych temp. to faktycznie płacimy za swoje. 

      Niniejszym chciałbym prosić o pomoc w zakresie zdobycia termostatu. 
      Jak sama nazwa wskazuje , jest to podzielnik kosztów a nie licznik. 
      Nie jest to system "idealny" , może nawet do "bani". 
      Niemniej jednak pomaga w rozliczeniu kosztów C.O.(na blokach niedostosowanych do innych rozliczeń) 
      Rozliczenie owych kosztów następuje w rocznych odstępach czasowych i żeby poznać wartość jednostki licznikowej lub tzw. kreski w podzielnikach "wyparkowych" trzeba znać wartość wszystkich jednostek zasilanych z jednego węzła (a co za tym idzie wartość licznika tzn. zużycie w GJ lub kWh ) 
      Autor tego postu nie wszystko wykazał prawidłowo , bo jeżeli podzielniki pokazują jakieś "wirtualne" zużycie latem - to przecież wykazują to wszystkie podzielniki w mieszkaniach. 
      No i co z tego , jeżeli w tym czasie licznik główny na węźle "stoi". 
      Moje ostatnie spostrzeżenia wykazują że : 
      jeżeli w jakimś mieszkaniu nie ma odpowiedniego zużycia , to administracja dolicza jakąś wartość pieniężną. 
      Tłumaczy to tym , że ciepło dla takiego "delikwenta" zostało "zakontraktowane" , a to że "owy" klient tego nie wykorzystał , to wcale nie znaczy że nie trzeba za to zapłacić. 
      Wszystkie kombinacje na podzielnikach są próbą "oszukania" innych lokatorów. 
      Dokładnie innych lokatorów bo ZEC czy PEC (lub inny dostawca ciepła) żąda pieniędzy z głównego licznika.( i taką kwotę należy zebrać) 
      Żeby było śmieszniej trzeba to ciepło zamówić (w dokładnej ilości) i zapłacić (wartość zamówioną) lub dopłacić (jeszcze więcej) w przypadku przekroczenia zamówionej wartości
      Dopisano: 
      Po tygodniu decyduję się na głowicę Danfoss nr kat. 088H3152 (3 miesiace zmagań z tematem) 
      oraz termostat Akwarystyczny RT-2C (dokładność 0,1 i histereza 0,1 st.C) 
      Po obejrzeniu regulatorów, głównie podłogowych, nie widzę niczego w miarę dokładnego z czujnikiem zewnętrznych. 
      Będzie mi brakowało programowania 2 temperatur.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      niedziela, 25 listopada 2012 19:45
  • wtorek, 18 września 2012
    • pompa w instalacji

      Rurki pod podłogą masz tak, jak masz - i nic nie zmieniaj. 
      Z tym odpowietrzaniem. Jak będziesz zalewał układ wodą przegotowaną to ona będzie również odgazowana ( tzw. odgazowanie termiczne w czajniku :D ). 
      Tu bardziej idzie o to, żeby układ zalewać bardzo powoli, tak, by nie zostawić korków powietrznych w trakcie zalewania. Po zalaniu włączyć na trochę pompkę, powinna jakoś ewentualne korki poprzepychać. 

      Czynnik do kolektorów słonecznych - technicznie bardzo dobry pomysł. Tylko trzeba go kupić. A wodę masz w kranie. 
      Natomiast sprawdź u producenta pompki, czy dopuszcza konkretny płyn do solarów. To są mieszanki wodno-glikolowe i z gwarancją na pompkę różnie może być. 
      Ponadto mieszanki wodno-glikolowe mają mniejszą pojemność cieplną od wody - tracisz na mocy układu - to akurat jest w tym przypadku mniej istotne. 

      Układ otwarty. Jest na pewno bezpieczny. I mniej nowych cudeniek trzeba kupić - odpada zawór bezpieczeństwa, naczynie wzbiorcze, manometr i jakiś odpowietrznik automatyczny, który w układzie zamkniętym należałoby jednak zainstalować. No bo jak już robić, to lege artis :D 

      Zakładam, że kominek wykorzystujesz do ogrzewania powietrznego domu zimą. 
      I pytanie podstawowe - czy masz jakieś inne źródło ciepła do cwu na lato ? Czy też grzejesz z kominka ? 
      Kominkiem grzeję tylko w zimie, w lecie podgrzewam wodę w bojlerze gazowym. Myślałem dzisiaj, że może zainwestować w zasobnik z dwoma wężownicami i w przyszłości pokusić się o wykonanie systemu solarnego ale to droga inwestycja. 
      Zresztą, skoro tylko zimą grzeję wodę wymiennikiem kominkowym to przecież w lecie można było by przełączać wężownicę na solary jeśli się kiedyś zdecyduję na taki rodzaj ogrzewania. 
      Napisz mi jeszcze w trzech kwestia : 
      1) Obecny zasobnik, który mam w instalacji to bojler bez wężownicy, w którym woda z wymiennika kominkowego miesza "bezpośrednio" wodę wodociągową - wpływa po prostu do zasobnika dwoma bocznymi otworami. Bojler nie jest zaizolowany termicznie i oddaje ciepło do otoczenia (dodatkowe chłodzenie). Nie ma zasadniczo możliwości zagotowania wody w wymienniku kominkowym. 
      Czy po zainstalowaniu zasobnika z wężownicą, jeśli w układzie pierwotnym będzie jedynie 15 litrów, nie będzie występowało zagotowywanie się wody ? 
      Na ile sprawnie wężownica zasobnika odprowadzi ciepło do wody w zasobniku ? Dodatkowo, większość zasobników obecnie produkowanych jest izolowanych termicznie choć oczywiście można zamówić zasobnik bez takiej izolacji. 
      2) Który układów (zamknięty czy otwarty) byłby korzystniejszy jeśli chodzi o zapobieganie zagotowaniu się wody instalacji ? Zastosowanie którego układu spowoduje mniejsze ryzyko zapowietrzania ? 
      3) Czy schemat który załączyłem jest poprawny - instalacja wykonana według niego będzie poprawnie działać ? Jeśli decydował bym się na układ zamknięty to w którym punkcie instalacji umieścić odpowietrznik automatyczny ? 
      Jak już będziesz kupował zasobnik cwu z wężownicą, to bardzo namawiam na porządny fabryczny, a nie samoróbkę. W fabrycznym będziesz miał porządną emalię wewnątrz zbiornika ( ochrona antykorozyjna ) oraz dane techniczne zasobnika, w tym moc cieplną wężownicy. Oraz izolację termiczną na zasobniku.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „pompa w instalacji”
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      wtorek, 18 września 2012 22:38
    • zbiornik

      1. Jak zbiornik hydroforowy cieknie - to on jest do wyrzucenia. 
      2. Zasobnik ciepłej wody użytkowej ( cwu ) z wężownicą - jak najbardziej słuszne. W wężownicy oczywiście czynnik z "małego" obiegu - czyli od wężownicy zasobnika do tej rurki na przewodzie spalinowym z kominka. Oczywiście pilnując spadków, tak, by ten układ ładnie się odpowietrzał. 
      3. To, co zamierzasz zbudować to jednak jest układ grzewczy zasilany z kotła na paliwo stałe. A stosowna PN mówi, że takie układy winny być budowane jako otwarte, czyli z tzw naczyniem wzbiorczym OTWARTYM, a nie z ciśnieniowym naczyniem przeponowym. I ma to głęboki sens i jest jedynie słuszne. Naczynie wzbiorcze dla takiego obiegu ( ok. 15 litrów ) zrobisz z kawałka rurki, pionowej, wyraźnie większej średnicy niż te 15 mm i otwartej od góry. I wszystko. I żadnych zaworów między naczyniem wzbiorczym i resztą obiegu. Uff... 
      4. Zalety takiego układu. Nie musisz stosować zaworu bezpieczeństwa, bo układ jest układem otwartym, stale połączonym z atmosferą. Max. ciśnienie w takim obiegu to hydrostatyczne wynikające z wysokości słupa wody - czyli żadne. Ponadto nie masz zaworu bezpieczeństwa, który to zawór ( w prostych domowych - zatem tanich ) wersjach lubi cieknąć. Kolejna korzyścią jest to, że usłyszysz bulgotanie w przypadku, gdyby obieg się odgotował. 
      Po kolejne - jak zrobisz, to zalej obieg wodą przegotowaną, co spowoduje, że toto co zarastało ( twardość przemijająca, tzw. węglanowa ) przeminie i zostanie w czajniku, a nie w twoich rurkach. To właśnie był powód zarastania poprzedniego obiegu - ciągle świeża woda ze stosownym dodatkiem węglanów wapnia i magnezu. 
      Zawór zwrotny i pompkę oczywiście zostawiasz. Przy czym pompkę zamontuj zgodnie z instr. prod. - to znaczy tak, by miała poziomo wałek. Na zdjęciu masz ją z wałem w pionie, a to źle jest. 
      Mam pewien dylemat. Rurki podłączeniowe od kominkowego wymiennika grzewczego do zasobnika nie biegną ze wzniosem (mają średnicę fi 15mm i długość 8m). Do tego nie są ułożone prosto tylko mniej więcej tak jak na rysunku. Tego już nie przerobię, rurki są ułożone pod podłogą. W takiej sytuacji układ nie będzie się chyba prawidłowo odpowietrzał ? Nie wiem na ile to jest problem. Na pewno jeśli zabrakło by wody w kominkowym wymienniku a paliło by się to puściły by luty rurek miedzianych na wylocie wymiennika (miedziane rurki bez chłodzenia wodą nagrzewają się od rury dymowej powyżej temperatury topnienia lutu miękkiego). 
      W obecnym układzie bez bojlerem bez wężownicy, gdy woda grawitacyjnie zdarzało się, że przy mocnym paleniu osiągała temperaturę na zasilaniu powyżej 75 stopni i wówczas sterownik załączał pompkę. Szybszy przepływ wody powodował obniżenie temperatury. Z tym, że woda z kominkowego wymiennika mieszała się z bezpośrednio z woda w zasobniku nieposiadającym wężownicy. Jeśli zastosuję zasobnik z wężownicą i w układzie pierwotnym będzie jedynie ok. 15l wody to kompletnie nie orientuję się czy woda nie będzie się zagotowywała. Czy wężownica w zasobniku jest na tyle sprawna "termicznie", że odda ciepło do otoczenia. Ewentualnie mogę podłączyć równolegle grzejnik do którego zawór z siłownikiem będzie otwierał dopływ wody po przekroczeniu załóżmy 80 stopni. 
      Czy w sytuacji, gdy rurki nie biegną ze wzniosem oraz jest mała ilość wody w układzie pierwotnym decydować się na układ otwarty czy mimo wszystko wykonać układ zamknięty z naczyniem przeponowym i zaworem bezpieczeństwa a dodatkowo zalać to płynem o podwyższonej temperaturze wrzenia (zdaje się takie płyny stosowane w solarach mają do 130 stopni) ? 
      Narysowałem schemat, tak jak bym to widział w przypadku zastosowania zasobnika z wężownicą. Nie wiem czy się sprawdzi w praktyce
      Magnetyzer - widzę, że już kupiłeś, to zainstaluj na wejściu zimnej wody do budynku. Jeżeli woda u Ciebie jest podatna na obróbkę magnetyczną, to będziesz miał wodę magnetycznie uzdatnioną w całej instalacji. 
      A z małego obiegu ja to bym filtr wywalił. Wystarczy rozkręcić i odłożyć sobie na zaś gdzieś obok

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      piestrojanski
      Czas publikacji:
      wtorek, 18 września 2012 22:36